Zespół „The Blues” zmierzy się w najbliższej kolejce z zespołem Stoke i stanie przed szansą na siódmą wygraną z rzędu na Stamford Bridge.
Azpilicueta w wywiadzie z klubową stacją telewizyjną Chelsea TV nawoływał do kolegów z zespołu, mówiąc, że zespół musi zakończyć rok najwyżej w tabeli, jak to możliwe.
– W lidze nie ma łatwych spotkań. Każdy zespół poza Manchesterem City miewa problemy, musimy więc dalej walczyć i naciskać na rywali.
– Czeka nas jeszcze mecz przeciwko Stoke. To nasze ostatnie spotkanie w tym roku i ważne jest, abyśmy podtrzymali serię zwycięstw i zdobywali kolejne punkty. Musimy skończyć ten rok tak wysoko w tabeli, jak to możliwe.
Hiszpański obrońca odegrał kluczową rolę w spotkaniu z Brighton w „Boxing Day”, asystując przy otwierającym wynik trafieniu Moraty zaledwie 40 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania. Była to już szósta asysta w sezonie obrońcy.
– Mecz był zacięty i wiedzieliśmy, że musimy zdobyć nieco miejsca. Wiedzieliśmy również, że ważne było, by strzelić bramkę już na początku drugiej połowy.
– Rywale ciągle na nas naciskali i dlatego ciężko było posłać dokładne dośrodkowanie. Potrzebowałem metra swobody więcej, a gdy już go dostałem, to wszystko zadziałało.
– Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Zmarnowaliśmy kilka okazji, a także pozwoliliśmy rywalom na kilka kontrataków, jak również na posiadanie piłki. Wiedzieliśmy, że musimy bardziej na nich nacisnąć i w drugiej połowie wyglądaliśmy lepiej.
– W lidze nie ma łatwych spotkań. Każdy zespół poza Manchesterem City miewa problemy, musimy więc dalej walczyć i naciskać na rywali.
– Czeka nas jeszcze mecz przeciwko Stoke. To nasze ostatnie spotkanie w tym roku i ważne jest, abyśmy podtrzymali serię zwycięstw i zdobywali kolejne punkty. Musimy skończyć ten rok tak wysoko w tabeli, jak to możliwe.
Hiszpański obrońca odegrał kluczową rolę w spotkaniu z Brighton w „Boxing Day”, asystując przy otwierającym wynik trafieniu Moraty zaledwie 40 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania. Była to już szósta asysta w sezonie obrońcy.
– Mecz był zacięty i wiedzieliśmy, że musimy zdobyć nieco miejsca. Wiedzieliśmy również, że ważne było, by strzelić bramkę już na początku drugiej połowy.
– Rywale ciągle na nas naciskali i dlatego ciężko było posłać dokładne dośrodkowanie. Potrzebowałem metra swobody więcej, a gdy już go dostałem, to wszystko zadziałało.
– Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Zmarnowaliśmy kilka okazji, a także pozwoliliśmy rywalom na kilka kontrataków, jak również na posiadanie piłki. Wiedzieliśmy, że musimy bardziej na nich nacisnąć i w drugiej połowie wyglądaliśmy lepiej.
źródło: Daily Mail
